Siedząc na swoim żelaznym tronie,
Pan Zła zastanawiał się kogo by teraz potorturować. Ta rutyna
powoli stawała się nudna. Codziennie to samo:
- Wstać z łóżka
- Doprowadzić się do stanu używalności.
- Przejść się po królestwie.
- Przyjąć nowych poddanych.
- Poznęcać się nad ludźmi (ewentualnie poddanymi).
- Podjąć próbę przejęcia nieba.
- Wrócić smętnie do domu.
-Randalfie!
Podejdź że tu kupo mięcha!-wrzasnął Najwyższy.
-T-t-tak
panie?- Istota bardziej przypominająca jaszczurkę wywróconą na
lewą stronę niż człowieka podczołgała się do stóp
Potwornego.
-I
jak tam poszukiwanie mojego zastępcy?
-M-m-m-mam
kandydatów o Najgorszy.
-To
mi ich przedstaw jełopie a nie sterczysz jak w kolejce do świętego
Piotra!-zaryczał wściekle.”Och, jak ja kocham ten ich strach...”
Randalf tymczasem skulił się i machnął ręką na jednego z
lokajów. Ten podał mu dwie teczki z nazwiskami. „Harm i Poison
no, no. Ciekawie się zapowiada.”
-Alice
Harm i Nathaniel Poison.
-Dziewczyna?
Następcą diabła miałaby być dziewczyna? Nie odpowiadaj! Sam
sprawdzę!-powiedział po czym zabrał słudze akta tej dwójki. Gdy
je przeglądał jego brwi podjeżdżały coraz wyżej.-
Interesujące... wygląda na to że to niezwykła
panienka.-powiedział w zamyśleniu podając Randalfowi papiery.- O
wiele ciekawsza od naszego pana Nathaniela...
-C-c-co
to oznacza o-o-o N-Najpotworniejszy?- zapytał z z ciekawością
sługa.
-Oznacza
to, mój drogi Randalfie, że Piekło będzie miało nową królową!-
rzekł władca i uśmiechnął się pod nosem. „Alice Harm...
szykuj się na taniec z przeznaczeniem!”
Ciekawie się zapowiada. Ech.. Cała ty Kat. Życzę weny i czekam na kolejny post!
OdpowiedzUsuń